| |
admin | 03 Feb 2010
Władze Jarocina wybrały organizatora tegorocznej edycji Jarocin Festiwal. Będzie nim agencja Go Ahead z Poznania, z którą miasto współpracowało już przy trzech ostatnich festiwalach. Tym samym agencja po raz pierwszy będzie w stu procentach odpowiedzialna za powodzenie artystyczne i finansowe imprezy, która odbędzie się w dniach 16 - 18 lipca. Do postępowania przetargowego, które miało wyłonić organizatora Jarocin Festiwal 2010, przystąpiły dwie firmy: wspomniane Go Ahead oraz CAM Media. Wcześniej, w tzw. dialogu konkurencyjnym uczestniczyła jeszcze agencja EVENTCOM, która ostatecznie swojej oferty nie złożyła. Przetarg został jednak odwołany. Dlaczego?
Dyrektor był zdziwiony - Gdybyśmy chcieli rozstrzygnąć przetarg, to musielibyśmy wykluczyć ofertę firmy z Warszawy, która wydała nam się niezwykle atrakcyjna. Natomiast po wnikliwej analizie uznaliśmy, że ona jest niewykonalna do lipca 2010 r. ze względu na zestaw wykonawców, których tam podano. Niestety, nie mogę operować nazwami, bo ta firma (CAM Media - przyp. red.) na pierwszej stronie swojej oferty zastrzegła sobie całkowitą tajemnicę handlową tejże oferty - mówi Robert Kaźmierczak, wiceburmistrz Jarocina. - Druga sprawa jest taka, że zapytaliśmy osobę, która występowała w tej ofercie jako dyrektor artystyczny festiwalu, czy wie o tym, że ma być dyrektorem. Bo jeśli ktoś ma pełnić taką funkcję, to myśleliśmy, że musi być również odpowiedzialna za przygotowanie oferty artystycznej. Ten człowiek był bardzo zdziwiony. Powiedział, iż owszem rozmawiał na temat jarocińskiego festiwalu, ale z przedstawicielami agencji Go Ahead, a nie z przedstawicielami drugiej agencji. To tylko potwierdziło nasze wątpliwości co do wiarygodności i wykonalności tej oferty. Burmistrz dodaje, że ze względu na małą wiarygodność gmina mogła ofertę wykluczyć, ale wówczas firma mogła złożyć protest. - Jak pokazuje przykład Poznania i wyboru operatora Europejskiej Stolicy Kultury, protest w Urzędzie Zamówień Publicznych może być rozpatrywany nawet przez 5 miesięcy. Nie wyobrażam sobie, że szukamy organizatora festiwalu w kwietniu czy maju, kiedy tak na dobre powinna być rozkręcona kampania promocyjna. Organizacja festiwalu to nie jest budowa drogi, gdzie wykonawca może się nie sprawdzać i można go zmienić - tłumaczy Kaźmierczak.
Dużo rozmów, dużo rad Ostatecznie, władze Jarocina zdecydowały, że festiwal zorganizuje agencja, z którą miasto już współdziałało przy trzech ostatnich edycjach tej imprezy. Dlaczego gmina zleciła organizację festiwalu firmie Go Ahead, mimo iż nie była do końca zadowolona ze wcześniejszej współpracy? - Bo nie zgłosił się do gminy Jarocin żaden podmiot, który wziąłby na siebie odpowiedzialność organizacyjną i finansową za imprezę. Rozmawialiśmy z kilkoma podmiotami i osobami fizycznymi, które bardzo dużo wiedzą na temat tego festiwalu. Dali nam mnóstwo rad odnośnie koncepcji artystycznych, ale kiedy przechodziliśmy do kwestii organizacyjnych czy produkcyjnych i odpowiedzialności za tę imprezę, to tutaj aktywność była zdecydowanie mniejsza - mówi Robert Kaźmierczak. W tym roku nieco inne będą zasady dalszej współpracy gminy Jarocin i agencji. Go Ahead stanie się zamiast Jarocińskiego Ośrodka Kultury podmiotem występującym o organizację imprezy masowej. Agencja będzie odpowiedzialna także za zaplecze techniczne (m.in. scena, nagłośnienie, światła), sanitarne i bezpieczeństwo uczestników. Go Ahead przejmie także ryzyko finansowe imprezy. Samorząd przeznaczy na organizację Jarocin Festiwalu 2010 kwotę nie większą niż ta, na jaką jeszcze w 2009 r. wyraziła zgodę Rada Miejska w Jarocinie, czyli 340 tys. zł. Z tych pieniędzy zostaną sfinansowane koncerty, przygotowane przez artystów specjalnie na jubileusz 30-lecia jarocińskiego festiwalu. Kampania promocyjna Jarocin Festiwalu 2010 wystartuje w pierwszej połowie lutego. W marcu ma rozpocząć się sprzedaż biletów i karnetów. (pat)
|