| |
admin | 13 Jul 2010
 Cały tydzień na poligonie spędzili uczniowie liceum ogólnokształcącego o profilu przysposobienia wojskowego z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 w Jarocinie. Pierwszoklasiści uczestniczyli bowiem w obozie szkoleniowym w urokliwej miejscowości położonej na Pojezierzu Drawskim w stanicy ZHP w Machlinach. Tygodniowe zmagania z wojskowością nie były wyjazdem wakacyjnym. Młodzież pod pilnym okiem chorążego Rafała Józefowicza z jarocińskiego Batalionu Remontu Lotnisk ćwiczyła odprawę warty, taktykę na polu bitewnym oraz zachowanie podczas alarmu chemicznego. Przez trzy dni obozowicze gościli w jednostce wojskowej w Mirosławcu, gdzie mieli okazję odwiedzić tamtejszą Izbę Tradycji, o której ciekawie opowiadał major Krzysztof Tabisz. Uczniowie i opiekunowie zapalili także znicze w miejscu tragedii samolotu CASA. W Mirosławcu uczniowie mieli okazję postrzelać z KBKS-u do tarcz z dystansu 50 metrów. Pod koniec szkolenia odbyła się wycieczka do Kołobrzegu. W tym mieście obozowicze odwiedzili Muzeum Oręża Polskiego. Każdego dnia uczniów czekały trudne zadania - alarmy pożarowe, alarmy nocne. Wymagały one sprawności fizycznej i odporności na stres, a przede wszystkim uczyły współpracy całej grupy. Młodzieżą opiekowali się Kamila Krzyżanowska, Jacek Adamczak, Tomasz Kwiatkowski, Władysław Staśkiewicz i Władysław Piotrowski. - Obóz wojskowy był dla mnie ogromnym doświadczeniem życiowym. Pokazał nam w prawdziwym świetle, jak wygląda życie żołnierzy. Pracowaliśmy w bólu, zmęczeniu i pocie czoła. Wiele zadań wymagało kondycji oraz umiejętności pracy w zespole i pomagania sobie. Pierwsze trzy dni były dla mnie najtrudniejsze - mówi Paulina Maćkowiak, uczennica biorąca udział w obozie. - Obóz miał na celu przede wszystkim nauczyć nas dyscypliny oraz współpracy z grupą. Mimo ogromu wysiłku - obóz bardzo mi się podobał. Chętnie pozostałabym na takim obozie znacznie dłużej, niż tylko tydzień - dodaje inna uczennica Agnieszka Matuszak. (mp)
|